SKŁADNIKI:
Mokre:
1/4 szklanki oleju
1/2 szklanki jakiegoś słodkiego syropu (u mnie klonowy)
1/4 szklanki wody
Suche:
3 szklanki mąki (ja dałam ryżową)
pół szklanki cukru
łyżeczka sody oczyszczonej
może być przyprawa do piernika, ale ja dałam: mielone
goździki, imbir, cynamon, gałka muszkatołowa, anyż
WYKONANIE:
Płyny wymieszać.
Składniki suche przesiewamy i
mieszamy.
Przesypać suche do mokrych i wyrobić.
Jeśli ciasto będzie się lepić można dosypać mąki, jeśli będzie zbyt
suche i będzie się kruszyć – dolewamy odrobinę wody.
Wyrobione ciasto zgnieść w kulkę, zawinąć w folię i ostawić do lodówki na 1-2 godziny.
Po
wyjęciu z lodówki wałkować na grubość ok 3 mm,
Pierniczki wycinać sobie foremkami lub po prostu szklanką i układać na blaszce, pamiętając o tym, że troszkę rosną.
Ja robiłam i zwykłe i z musem, czyli te z musem to najpierw szklanką formę i na jedno mus i drugi placek. Boki skleić.
A zwykłe to tak ;)
Piec 8-12 minut w 180 stopniach.
Najpierw z 2- 3 minuty te z musem, potem dołożyłam "żyrafy".